Deszcze niespokojne…

Kolejne 2 jazdy nie odbyły się z powodu dużych i ciągłych opadów deszczu. Na upartego jeździć by się dało, ale po co sobie dokładać kolejnego „stresa”, szczególnie z moim małym doświadczeniem na motocyklu.

Przejechaliśmy z instruktorem trasę egzaminacyjną samochodem i omawialiśmy ulice, szczególnie te, na których jeszcze nie byłam. Pamięć mam wzrokową, więc zawsze to jakiś trening ;-).

Egzaminy odbywają się niezależnie od pogody, także w mocnym deszczu trzeba sobie poradzić i ze stresem egzaminacyjnym, i z opadami.

Facebook Comments
Ten wpis został opublikowany w kategorii Jestem Praktykiem, miasto. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Deszcze niespokojne…

  1. nymue pisze:

    Ostatnio w te deszcze wielkie widziałam naukę jazdy właśnie, a chłopak był w krótkich spodenkach…w razie wywrotki pięknie miał by obdarte nogi…

    Ponoć w czasie deszczu egzaminatorzy są bardziej wyrozumiali. Bo zamiast patrzeć na ósemkę są zajęci swoim parasolem, w miejscach gdzie się jedzie szybko można wolno pyrkać, bo ślisko, a na placu czasem odpuszczają hamowanie awaryjne.
    A i machanie wycieraczek na przedniej szybie trochę utrudnia wyłapanie każdego błedu;)
    Chociaż wiadomo-stres większy,bo o poślizg nie trudno…

    Tak czy siak sierpień ma być wyjątkowo upalny 😉

Dodaj komentarz